| Jun. 19th, 2007 @ 09:41 pm Kali daduć vizu... |
|---|
| Kryszku bolsz viadoma nakont majoj pajezdki u Miensk. Maju źjavicca u Miensku 2. lipienia. Budu sztodzień pravodzić pryjemna czas u instytucie stamatalohii BDMU. A vieczaram budu pryjemna pravodzić czas u Miensku ci za Mienskam, bo budu na maszynie. Naczleh praduhledżany u domie studenta. Źjażdżaju kala 13ha. Kali niechta chocza (a)palaczycca ci to sustrecca - zaachvoczvaju. |
| May. 30th, 2007 @ 08:15 am Miensk 2007 |
|---|
| U dniach 1-15 lipienia czakajcie mianie u Miensku! |
| Nov. 29th, 2006 @ 08:24 pm (no subject) |
|---|
Siońnia pierszaja pacyjentka, u jakoj ja VIERCIŁA :D u zubie.
Skaz napisany vyszej pakazvaje, szto mnie treba budzie znajści niejki polska-biełaruska-(rasiski) słounik stamatalahiczny da taho, jak pajedu u Miensk uletku :) |
| Nov. 19th, 2006 @ 11:08 pm (no subject) |
|---|
Żudasnaja padzieja: Była ja z baćkami u viadomym markecie Auchan (nu viadomym, bo tam navat ekskursii ź Biełarusi pryjażdżajuć). Stanuła u czarzie pa kavu, dy razam sa mnoj padyjszou u czarhu baćka z synkam. Ja była u sukiency, trymała pierad saboj ruki, a u rukoch partfel. Baćka chacieu sastupić mnie miesca, ale ja padziakavała (jon ża byu z dzićciom). Tady toj czałaviek skazau synku: - Baczysz, hetaja pani tolki czakaje dziciatka, a ja użo ciabie maju.
Karaciej, jon padumau, szto ja ciażarnaja. Mahu śmiajacca, ale ż... Moża lepsz schudnuć?! |
| Nov. 15th, 2006 @ 12:03 am (no subject) |
|---|
Uletku maju namier vybracca na studencki abmien u Miensk. U sensie u MIHCK. Ale nia viedaju, ci mianie pryjmuć, bo nie vałodaju rasiejskaj movaj.
A jaszcze Krzysztof Kononowicz... Jon sapraudny!!! Jon lepszy czym Sasza Baron Cohen vel Borat! http://www.youtube.com/watch?v=gIkR3I-3FTM&mode=related&search= Atrymau zreszty 3,4% |
| Jul. 2nd, 2006 @ 02:45 pm (no subject) |
|---|
- A palaczysz mianie, kali pryjedu? - Nu... mahu apalaczyć! |
| Jun. 8th, 2006 @ 03:34 pm (no subject) |
|---|
Z gadu-gadu mojego brata - bawi mnie od wczoraj: - Kto ty jesteś? - Polak mały. Mały i podły.
Poza tym Administrator wywiesił na drzwiach informację, że w przyszły wtorek od 16:30 do 19:00 jakiś pan przyjdzie sprawdzić instalację gazową, i jak kogoś w tym czasie nie będzie, to ten pan mu zakręci gaz, i wtedy trzeba będzie za takie sprawdzenie i odkręcenie dużo płacić. Nie mogłam się powstrzymać. Dopisałam: "Panie Administratorze, dlaczego tak ostro? A druga szansa?" |
| May. 28th, 2006 @ 09:10 pm (no subject) |
|---|
| A, i jašče ź cikavaha, maja małodšaja siastra (11 hod) piša bloh. Ale nakolki bloh majho małodšaha brata (17) mnie padabaŭsia, hety nudny i aby-jaki. Joj jašče daraści... Chacia sama pa sabie jana takaja krychu inšaja. Dyjahnoz: zašmat tv, hihi. |
| May. 28th, 2006 @ 08:52 pm (no subject) |
|---|
Jak viadoma, niadaŭna pamior moj dziadula. Dy j prajšło ŭžo sorak dzion, i možna, i treba było zrabić paradak ź kvietkami na hrobie. U nas tak šmat prynosiać kvietak na pochorony, što składajecca ź ich davoli vialikaja horka, pryčym niekatoryja žyvyja, i treba ich było zabrać. Voś maja ciocia heta rabiła i znajšła na samim spodzie, pad usimi hetymi kvietkami, ružovuju dzciačuju sosku. Jana tam nie mahła prosta upaści, nijakaje dzićcia taksama nie zmahło b jaje tam zapchnuć. Adnym słovam - čary.
Čary, u sensie - nie takija čary, što niešta zdaryłasia i nichto nia viedaje, jak, a prosta, jak mnie padajecca, niechta prabavaŭ čaravać nad hrobam majho dziaduli i naŭrad ci ú dobraj spravie. Niaraz ja čuła, što kamuści niechta niešta padkidaŭ... Ale takoje jašče u naszaj siam'i nie zdarałasia ;-) Dziŭna padumać, što niechta nam nastolki kiepska žadaje, što ažno chočacca jamu zajmacca takoj biazhłuździcaj. |
| May. 24th, 2006 @ 09:59 pm (no subject) |
|---|
Baču vakno, za jakim na vietry ruchajucca vializnyja žoŭtyja liści tapoli. Za vaknom šera i choładna. Za vaknom šery budynak. I ja u takim samym šerym budynku. U šerym zale. Haryć niejki žaŭtavy ahaniok, ad jakoha ni tut, ni tam nia robicca jaśniej. I u łožku lažyć moj dziadula Vania. Ja jašče tady nia viedaju, što jon užo bolš nia ŭstanie, što budzie tak lažać jašče paŭhoda. Jon nia choča sa mnoj razmaŭlać. U jaho ŭsio balić, jon prosić jaho pakłaści na bok. U mianie ź ciažkaściu heta atrymlivajecca i jon laźyć adviernuty da mianie śpinoj i prysynaje. A ja hladžu za hetaje vakno.
Ja tady vielmi časta była ŭ dziaduli. A potym vielmi redka. Jaho pieravieźli ŭ špital bližej domu, a potym jon krychu byŭ u nas doma, moj pakoj na niekalki tydniaŭ staŭ jahonym pakojem. I supolnaje Ruzdvo. A potym znoŭ špital. A mianie tam nie było. U mianie nie atrymlivałasia tam zajści tak, jak treba. Ja nia ŭmieła. Zachodziła, kab jamu dać viačeru i tabletki. Jon nie chacieŭ ich brać. Svarylisia. Jak tak možna, svarycca z chorym, ba!, z pamirajučym. Bo jon nasamreč nieŭzabavie pamior. I adbylisia pochorony, na jakich ja starałasia nia płakać, i u mianie atrymlivałasia. Zdajecca, ja paśpieła zhadzicca z tym, što jon pamior, jašče kali jon žyŭ. Strašna heta, ale heta tak. Ja dla jaho nie chacieła takoha bolu, a jon naadvarot - chacieŭ źyć, chacia žyćcio stała adnym ciarpieńniem.
I prajšło sorak dzion.
I daviedałasia ja, što moj karepietytar pa chimii, jaki padrychtavaŭ mianie da ekzamienu na akademiu, vielmi dobry nastaŭnik i fajny čałaviek, taksama zachvareŭ, na toje ž, na što moj dziadula. A ŭ jaho jość takaja pryjemnaja žonka... Jany aboje na pensii, i ja niaraz bačyła, jak sabie špacyrujuć, takija stareńkija i elehantnyja, i ščaślivyja. I voś mnie tak sumna, kali sabie ich nahadaju...
A ciapier baču hetaje prabrydłaje vakno, za jakim na vietry ruchajucca vializnyja žoŭtyja liści tapoli. I tak mnie žudasna sumna stała, što siadžu j haru ad ułasnych ślozaŭ. |